Translate

czwartek, 2 maja 2013

Naszyjnik Soutache z białym agatem

Naszyjnik z agatem w roli głównej! Obiecałam i jest, wiem, że późno, ale jest! udało się w końcu! na razie niestety musicie zadowolić się jednym zdjęciem, jak tylko będzie lepsze światło z pewnością i zdjęcia będą lepszej jakości a i kolorki wyjdą bardziej zbliżone do rzeczywistych!



sobota, 23 lutego 2013

będzie naszyjnik!

uchylę rąbka tajemnicy, ponieważ do czasu odebrania aparatu może upłynąć trochę czasu, to postanowiłam napisać Wam, moje drogie wierne czytelniczki, że mimo braku nowych zdjęć, jestem o dziwo zajęta! ciągle coś szyję!!! teraz ambitnie pracuję na naszyjnikiem! moim pierwszym naszyjnikiem! Jestem ciekawa końcowego efektu, ponieważ jak zwykle tworzę spontanicznie, w trakcie szycia kilkanaście razy zmieniam koncepcje więc sama jestem ciekawa cóż takiego powstanie :) trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło ok, a ja tymczasem biorę się do pracy!!!
no i niech oddadzą mi w końcu aparat! - sprawny!

wtorek, 19 lutego 2013

wtorek, 29 stycznia 2013

udało się!!!

jeeeest! przyszła wena, przyszły chęci i powstał następny kolczyk, niestety nie mogę wstawić zdjęć, ponieważ mój aparat odmówił współpracy, (nie ma nawet roku :( ) ale jak tylko znajdę sposób, to pokaże Wam w końcu moje nowe tworki!!!
p.s. jeśli kogokolwiek to jeszcze interesuje... ;)

sobota, 26 stycznia 2013

kolejny raz...

obiecałam sobie, dziś idę do pracy ale po powrocie, jak będę przytomna, to obiecuję - sobie i Wam, że w końcu wezmę igłę w ręce! Ostatnimi czasy nic, tylko buszuję po blogach innych, patrzę jakie dziewczyny są zmobilizowane i mobilizuje sie ich mobilizacją, na razie tylko patrząc, ale mam nadzieję, ze w końcu sama zabiorę się do pracy, bo juz po prostu wstyd!!!

Jeśli jednak dziś siły mnie opuszczą, jutro z rana, wyspana, świeża i gotowa, po kubku kawy z mlekiem, czy też w moim wykonaniu mleka z kawą - biorę się ostro do pracy, a jak mi robota będzie szła - wezmę i w poniedziałek dzień wolny ;)

Obawiam się jednak niestety, że moja mobilizacja i chęć do pracy skończą się tylko pustym gadaniem,ale trzymajcie kciuki!!!

Niestety (a może i stety) weekend spedzam samotnie, ponieważ moja druga - lepsza - połowa, jak zwykle na uczelni, z jednej strony z powodu braku zajęć (śniadanka, obiadki, kolacje, sprzątanie, tv i  inne), mogę szyć całyyyyyymi dniami i nocami, z drugiej jednak, jak już siądę do tych wszystkich szatańskich pudeł, wynalazków XXwieku, zwanych popularnie tv bądź ikompem, to moje przeglądanie nie ma końca, a czas jakby przyspiesza, kradnąc mi cenne minuty!!!aaaaa...

idę do pracy, przygotuję się mentalnie na wyzwanie jakie przed sobą postawiłam, zobaczymy co jutro powiem i jaki będzie efekt tego posta ;)

                                                       TRZYMAJCIE KCIUKI!!!

piątek, 25 stycznia 2013

Zapomniane, nieczytane...

Nie wiem czy ktoś zagląda na mojego bloga, w sumie po co...nic nie szyję, mało dodaję, zapominam i nie wchodzę... Brak mi mobilizacji, brak mi czasu, nie mam weny i codziennie mam do siebie pretensje, że nic nie robię. Chyba próbuję się usprawiedliwiać brakiem czasu, ale to czyste lenistwo. Jest na to jakieś lekarstwo??

poniedziałek, 10 grudnia 2012

KOMPLET SOUTACHE/SUTASZ BRANSOLETA, PRZYPINKI DO BUTÓW - HOWLIT, TURKUS, SREBRO, ONYKS, TOHO


Komplet soutache/sutasz bransoleta oraz przypinki do butów w kolorach - turkus, srebro, czerń z kamieniami howlitu, onyksu, koralikami Toho oraz koralikami akrylowymi.













komplet zapakowany w pudełko ozdobne pod kolor biżuterii

przypinki do butów - miejsce przypięcia do wyboru, mnie jakoś przekonuje bok bucika ale na odpowiednim bucie i przód wygląda nieźle.


wiem, że zdjęć jest sporo, ale nie umiałam zdecydować na odpowiednie :) 

zapięcie bransoletki pozwala na jej regulację wielkości. Będzie pasować na rękę każdej kobiety.

niedziela, 25 listopada 2012

TORT Z PAMPERSÓW

a tu tak w ramach prośby pewnej Pani :), torcik z pampersów dla maleńkiego bohatera tej historii :)





Bransoleta soutache, sutasz AGAT NIEBIESKI - BOLLYWOOD

uparłam się na tę nazwę, a właściwie to nazwa uparła się na mnie, bo nie chce mi z głowy wylecieć :) co popatrzę na tę bransoletę, to widzę kolorowy świat, kobiety, stroje i tą całą otoczkę bollywoodzką...z resztą same zobaczcie!!!

Bransoleta sutasz stworzona z wielim wysiłkiem ale równiez zaangażowaniem. W centralnej części kamień Agatu o średnicy 4,5cm. Kolorystyka jak widać :) nie jest nudno...Agatowi towarzyszą szklane koraliki crackle w różnych kolorach i wielkościach, malutkie kaboszonki bursztynu oraz koraliki Toho różnej wielkości. 


bransoleta sutasz w nowej odsłonie kolorystycznej, początkowy projekt mial byc nieco inny, ale wychodził strasznie monotonnie, więc koncepcja zmieniała się wraz z kolejnym podejściem do szycia (oj tak, bo uszycie tego cuda, było dla mnie wieeeelkim wyzwaniem!!!), w końcu ukończona w kilkunastu podejściach, tak zwanych ratach...odsłoniła swą ostateczną twarz :) moje nowe dziecko!










sami popatrzcie na tę inspirujacą różnorodność kolorów


bransoleta sutasz ma 24cm długości i około 8cm szerokości. Jej zapięcie można regulować, może być zapięta na jeden lub dwa koraliki, wtedy jej długość będzie różnić sie dwoma centymetrami, to znaczy, że jej obwód na ręce będzie mógł wynosić 22cm lub 24cm. 



mam nadzieję, że spodoba Wam sie tak samo jak mnie!!!

sobota, 3 listopada 2012